Mia dokonała dziś swojego pierwszego wbijania się w jeansy, które w czasie zimy straciły na rozmiarze.
Przemiło jest widzieć tę z góry wygraną walkę ciała z materiałem, wszystkie ruchy temu towarzyszące i efekt końcowy: napięte jak dobre struny jeansy, naciągnięte na trzy czwarte pośladków i stwierdzenie finalne pt: ''udało się".
U W I E L B I A M.
Zaraz po tym pognała do przedszkola.
Moja najmilejsza czterolatka.
1 komentarz:
A ja UWIELBIAM Twoje komentarze do różnych sytuacji, które Ciebie spotykają... Dzisiejszy opis "walki" córki z jeansami- bomba!
Prześlij komentarz