Wykąpany Maciek siedzi na łóżku.
Czeka aż podam mu świeżą piżamę.
Przy tej okazji znajdują się Stare Kapcie.
Maciek wniebowzięty oszalał:
" - moje Stare Kapcie. Kocham je."
zaskoczona wylewną reakcją mojego pierworodnego na spotkanie Starych Kapci patrzyłam z miną matki - dorosłej kobiety - człowieka "poważnego"- czasami nierozumiejącego co się tu dzieje właściwie.
Maciek zauważył w końcu, że mama za nim z czymś nie nadąża.
A ponieważ jest cudowny (jak wszystkie moje dzieci) szybko dodał:
" - ciebie też."
U W I E L B I A M.
2 komentarze:
coż za pseudoartystczny bełkot....
krytykę zrozumiem, pseudokrytyki połączonej z bełkotem już nie
Prześlij komentarz